Roman Stańczak

22 października 2026 - 22 listopada 2026

Od 22 października do 22 listopada 2026 roku lapidarium pod kaplicą Trójcy Świętej pokaże rzeźby Romana Stańczaka, który w 2019 roku reprezentował Polskę na Biennale w Wenecji. To jeden z jubileuszowych pokazów darów na 120-lecie Muzeum Narodowego w Lublinie, a darczyńcą jest tym razem londyńska rodzina Saatchi.

Muzeum Narodowe w Lublinie o wystawie:

Roman Stańczak rozpoczął swoją drogę artystyczną na początku lat 90. w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Był to moment gwałtownej transformacji, a jego sztuka stała się krytycznym komentarzem do sytuacji polityczno-ekonomicznej w Polsce. Rzeźby Romana Stańczaka kontynuują tradycję ready mades, jednak artysta dekonstruuje je, przetwarza, eksploruje ich nietrwałość, finalnie ulegają przynajmniej częściowej destrukcji. Prace są darem z kolekcji rodziny Saatchi z Londynu.

Czego się spodziewać

Pokaz zajmie lapidarium w przyziemiu kaplicy Trójcy Świętej, salę, w której muzeum co kilka tygodni zmienia kolejne prezentacje jubileuszowego cyklu. Ile rzeźb zobaczysz i które to będą prace, muzeum nie podaje. Wiadomo tylko, że wszystkie pochodzą z kolekcji rodziny Saatchi.

Szukaj zwykłych przedmiotów domowych potraktowanych dłutem albo wywróconych na drugą stronę. Tak Stańczak pracuje od początku lat 90.: z mebli zdziera wierzchnią warstwę, a czajnik czy wannę przenicowuje jak rękawiczkę. Efekt bywa niepokojący, bo rzecz znana z każdego mieszkania traci nagle swoją funkcję.

Trop londyński jest prosty. Według culture.pl w 2018 roku artysta pokazał w Saatchi Gallery, na zbiorowej wystawie „Black Mirror”, między innymi przenicowaną wannę, sofę i szafkę. Czy do Lublina trafiają właśnie te rzeźby, muzeum nie pisze.

Kontekst

Roman Stańczak urodził się w 1969 roku w Szczecinie. Rzeźbę studiował w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni Grzegorza Kowalskiego, nazywanej Kowalnią, z której wyszli także Paweł Althamer, Katarzyna Kozyra i Artur Żmijewski. Należy do pokolenia sztuki krytycznej lat 90., choć Zachęta zauważa, że jego prace powstawały raczej na marginesie tego nurtu.

Krytycy czytali jego nicowane sprzęty jako obraz brutalnej transformacji gospodarczej. Sam artysta mówi raczej o przechodzeniu na „drugą stronę” rzeczywistości i o duchowości ukrytej w materii. W połowie lat 90. na kilkanaście lat wycofał się z obiegu sztuki, a wrócił w 2013 roku figurą anioła w Parku Rzeźby na Bródnie, na zaproszenie Althamera.

W 2019 roku wypełnił Pawilon Polski na 58. Biennale Sztuki w Wenecji jedną pracą. Był to „Lot”, prawdziwy prywatny odrzutowiec przenicowany tak, że kokpit i fotele pasażerów znalazły się na zewnątrz, a skrzydła w środku. Jego prace ma w zbiorach między innymi warszawskie Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Bilet i czas

Cena biletu nie jest jeszcze znana. Na 4 października 2026 roku muzeum nie podało, ile kosztuje wstęp na ten pokaz: nie ma go ani w cenniku, ani w internetowym systemie biletowym. Dwa z wcześniejszych pokazów w tym samym lapidarium, lipcowy i wrześniowy, miały osobny bilet za 5 zł; przy sierpniowym muzeum ceny nie podało. Przy lipcowym pokazie pracy Zofii Pociłowskiej-Kann muzeum dodało, że wystarczy też bilet do kaplicy Trójcy Świętej (20 zł, ulgowy 15 zł); przy wrześniowym pokazie tkanin Sadleyów takiej informacji już nie było. Przed wizytą sprawdź system biletowy muzeum albo zapytaj w kasie.

Uwaga na stare daty. Jeszcze w czerwcu 2026 roku muzeum zapowiadało ten pokaz na 2 października - 15 listopada i pod tym terminem wciąż pokazują go wyszukiwarki. Obecny harmonogram podaje 22 października - 22 listopada 2026. Do 18 października w lapidarium wiszą jeszcze tkaniny Sadleyów.

Godziny. Osobnych godzin lapidarium muzeum nie publikuje. Cały pokaz przypada na sezon zimowy: kaplica nad lapidarium jest czynna od poniedziałku do czwartku i w niedzielę w godzinach 9:00-17:00, a w piątek i sobotę 9:00-18:00. Wystawy stałe mają te same godziny, ale w poniedziałek są zamknięte. Czy lapidarium działa w poniedziałek, strona nie podaje; w razie wątpliwości zadzwoń pod 81 537 96 60 (poniedziałek-piątek 7:30-15:30). Ostatni dzień pokazu to niedziela 22 listopada.

Dni bezpłatne muzeum ogłasza co miesiąc, bez stałego dnia tygodnia, na stronie informacji dla zwiedzających . Obejmują wystawy stałe, wystawę Tamary Łempickiej i kaplicę, ale nie wieżę; czy obejmują pokazy w lapidarium, strona nie podaje. Dzień otwarcia, czwartek 22 października, muzeum wyznaczyło jako jeden z październikowych dni bezpłatnych.

Zarezerwuj 15-20 minut i połącz pokaz z kaplicą. Do kaplicy wchodzi się na konkretną pełną godzinę, najwyżej 60 osób na godzinę, więc najpierw kup bilet do niej, a lapidarium obejrzyj w czasie oczekiwania.

Dla kogo: dla tych, którzy widzieli „Lot” w Wenecji albo o nim słyszeli, i dla zainteresowanych polską sztuką krytyczną lat 90. Kto może pominąć: ten, kto ma na zamek godzinę i przyjechał przede wszystkim dla fresków w kaplicy oraz „Unii lubelskiej” Matejki; pokaz jest dodatkiem do tej wizyty, nie powodem przyjazdu.

Wydarzenia towarzyszące

Zobacz też

  • Muzeum Narodowe w Lublinie (Zamek Lubelski) - profil muzeum: kaplica Trójcy Świętej z freskami z 1418 roku, pod którą leży lapidarium, donżon i dziewięć wystaw stałych.
  • Tomasz Zawadzki - inny pokaz z tego samego cyklu darów, malarstwo w Galerii Grupa „Zamek” i Awangarda do 3 stycznia 2027. Według naszej oceny wystarcza tam bilet na wystawy stałe; muzeum nie pisze tego wprost.
  • Jacek Antoni Zieliński - fotografia przemalowana farbą, pokaz jubileuszowy w korytarzu przy Galerii Malarstwa Cerkiewnego do 15 listopada 2026; między 22 października a 15 listopada oba pokazy obejrzysz jednego dnia.
  • Tamara Łempicka - ponad granicami - wystawa na zamku, którą muzeum wymienia dziś wśród wystaw stałych, zbudowana na niedawnym nabytku muzeum, tym razem na zakupie, a nie na darze; osobny bilet, 40 zł.

Harmonogram całego cyklu znajdziesz na stronie pokazów jubileuszowych muzeum , a ceny na stronie cennika .

Profil muzeum: Muzeum Narodowe w Lublinie (Zamek Lubelski) .

Bilety i dostępność

Muzeum nie podało jeszcze ceny wstępu na ten pokaz (stan na 4 października 2026). Dwa z wcześniejszych pokazów w tym lapidarium, lipcowy i wrześniowy, miały osobny bilet za 5 zł w systemie bilety.mnwl.pl.