Tokyo Story

18 września 2026 - 25 października 2026

W 2017 roku Dariusz Vasina, połowa krakowskiego duetu Studio 2, sfotografował w Tokio mural, który wyglądał, jakby sam go namalował. Nie namalował. „Tokyo Story” w Galerii Europa - Daleki Wschód Muzeum Manggha to zapis kilkuletnich poszukiwań autora: fotografie, rysunki, druki 3D, instalacje i filmy, do 25 października 2026 roku, na zwykłym bilecie muzeum.

Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha o wystawie:

Artystyczny duet Studio 2 odkrywał Tokio podobnie jak Roland Barthes: „nie za pomocą książki czy adresu, ale chodzenia, wzroku, przyzwyczajenia, doświadczenia”. Tak poznawane miasto sprowokowało ich, paradoksalnie (może przez dojmujące uczucie wyobcowania), do uważnego przyjrzenia się własnej praktyce artystycznej i zadawania niewygodnych pytań: czy to możliwe, że to, co tworzymy, nie jest wyjątkowe, bo w Tokio działa nasz artystyczny sobowtór? Czy żyjąc we współczesnej, globalnej wiosce, nadal możemy wzajemnie na siebie wpływać, zachowując równocześnie autonomię i nie ulegając kulturowej homogenizacji? Miejscem poszukiwań artystów stały się właśnie te „szczeliny”, w których czai się nie tylko przeszłość, ale i teraźniejszość Tokio i jego mieszkańców, leżące poza utartym, turystycznym szlakiem. Odnajdywali w nich ślady artystycznej aktywności nieznanego japońskiego twórcy, którego realność stale wzbudzała w nich wątpliwości. Artyści Studia 2, podążając jego tropem, odkrywali jednak kolejne zbieżności łączące ich z nierozpoznanym twórcą. Precyzję warsztatową, dążenie do syntezy, przywiązanie do kreski i przede wszystkim przekonanie, że podział na „sztukę” i „projektowanie” nie zawsze ma sens. Uderzająco podobne było ich podejście do mediów, jakimi się posługują: rysunkiem odręcznym, wydrukami 3D, instalacjami i filmami służącymi im do wykreowania własnych światów, które istnieją zawieszone między rzeczywistością a wyobraźnią. Zaludnione przez postaci o twarzach kotów, które wcale nie są kawaii, a przypominają bardziej aktorów teatru kabuki. Osoby zasypiające ze znużenia w metrze, zajęte czytaniem mang, a niekiedy zastygające w ekwilibrystycznych pozach. Czy ogarnęła je tokijska melancholia, a może „dopadł” krakowski spleen? Narracja wystawy nie jest zbudowana liniowo, nieustannie się zapętla, zachęcając widzów do własnych poszukiwań sensu przedstawionej przez Studio 2 historii. Tokyo Story jest bowiem przede wszystkim opowieścią o podróży i o spotkaniu z Innym, pozwalającym zarazem na odkrycie własnego alter ego.

Czego się spodziewać

Wystawa zajmuje pierwsze piętro Galerii Europa - Daleki Wschód, czyli aneksu Mangghi otwartego w 2015 roku przy tym samym adresie. Tekst cytowany wyżej napisała kuratorka, Agnieszka Jankowska-Marzec. Wernisaż odbył się 17 września, razem z otwarciem wystawy Karoliny Breguły w tej samej galerii.

Dwadzieścia pozycji z listy podpisów to nie pokaz gotowych obrazów, tylko archiwum śledztwa: fotografie, rysunki, druki 3D, filmy i znalezione przedmioty. Podpisy mówią, czym jest każda praca i z czego powstała. Mimo to artyści w wywiadzie z kuratorką przyznają, że chcą, by widz nie był do końca pewny, czy ogląda dokumenty, rekonstrukcje, oryginalne prace, pamiątki, czy może „fałszywe” dowody. Kilka prac, które pokazują ten mechanizm najlepiej:

  • Ulica - fotografia zrobiona w Tokio w 2017 roku, w roku, od którego zaczyna się cała historia.
  • Kokeshi Station - 68 ręcznie malowanych figurek na dwuosiowej przyczepie; instalacja o powielaniu i utracie pierwowzoru.
  • Pokój świadków - instalacja audio-wideo z relacjami osób zaangażowanych w poszukiwanie nieznanego artysty.
  • Szkicownik - egzemplarz publikacji Sanzō Wady kupiony na tokijskim targu i użyty wtórnie jako szkicownik.
  • Naklejka na windę - fotografie z metra z motywami przypisywanymi poszukiwanemu twórcy; muzeum zaznacza w podpisie, że część pracy wygenerowała sztuczna inteligencja.

Przed wizytą albo w trakcie warto otworzyć trzy pliki PDF ze strony wystawy: tekst kuratorski, wywiad z artystami i podpisy do prac. Wywiad czyta się w dziesięć minut i to on tłumaczy, o co w tej zagadce chodzi. Najkrócej ujmuje to Vasina: „Tokio jest tu nie tylko tłem”.

Kontekst

Studio 2 to Beata Kotnowska i Dariusz Vasina, absolwenci Wydziału Grafiki krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Kotnowska przez dwadzieścia lat pracowała w reklamie jako projektantka, a od 2022 roku rozwija własną praktykę artystyczną. Vasina jest malarzem i ilustratorem, prowadzi pracownię malarstwa na macierzystym wydziale i pracownię ilustracji w School of Form Uniwersytetu SWPS, a od 2019 roku projektuje murale, między innymi na budynku krakowskiej Akademii Teatralnej.

Motto wystawy pochodzi z „Japońskiego wachlarza” Joanny Bator, zbioru esejów, który powstał po jej pierwszym dwuletnim pobycie w Japonii. Cytat o poznawaniu miasta chodzeniem i wzrokiem należy do Rolanda Barthes’a, który pojechał do Japonii w 1966 roku i opisał ją w „Imperium znaków”. Tytułu nie należy mylić z filmem Yasujirō Ozu z 1953 roku; artyści mówią w wywiadzie, że słowo „story” zostawia miejsce na kino, ale do Ozu się nie odwołują.

Bilet i czas

Osobnego biletu nie ma: bilet do Muzeum Manggha obejmuje wszystkie bieżące wystawy. Normalny kosztuje 30 zł, ulgowy 20 zł, rodzinny 50 zł, grupowy (do 20 osób) 120 zł, dzieci do 7 lat wchodzą bezpłatnie. We wtorki wstęp jest wolny na wszystkie wystawy czasowe, a więc i na tę.

Muzeum jest czynne od wtorku do niedzieli, 10:00-18:00, w poniedziałki nieczynne. Ostatnie wejście na wystawę jest możliwe o 17:30. Bilety online na kolejny miesiąc pojawiają się dopiero w ostatnim tygodniu miesiąca poprzedzającego. Galeria jest dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnością.

Na samą „Tokyo Story” zarezerwuj 45 minut, a godzinę, jeśli chcesz obejrzeć filmy i wysłuchać relacji w Pokoju świadków. W tej samej galerii, w tych samych dniach i na tym samym bilecie jest wystawa Karoliny Breguły, więc na całą galerię licz półtorej godziny. Kto doda „Akitsushimę” i „Wojowniczki” w gmachu głównym, ma przed sobą całe popołudnie, nadal za jedną cenę.

14 października 2026 roku, 16:00-18:00, muzeum prowadzi ciche godziny: bez grup, z wyłączonymi ścieżkami dźwiękowymi i wyciszonymi projekcjami. Dobry termin dla osób wrażliwych na bodźce, zły dla tych, którzy chcą usłyszeć relacje świadków w pełnej głośności.

Najlepsza dla osób zajmujących się ilustracją, grafiką i projektowaniem, dla znających Tokio i dla lubiących opowieści, w których nie wiadomo, co jest prawdą. Pomiń, jeśli szukasz dawnej sztuki japońskiej: drzeworyty i zbroje są w gmachu głównym, na wystawach czynnych do 11 listopada.

Co piszą o wystawie

dzieje.pl / PAP (18.09.2026, PAP): depesza z otwarcia opisuje obie nowe wystawy w galerii; o „Tokyo Story” pisze, że część prac artyści przywieźli z Tokio, a wiele innych zainspirowały znalezione szkice i rysunki - link . Vasina mówi w niej: „W 2017 roku pojechałem do Tokio i zrobiłem zdjęcie, prezentowane na wystawie, przedstawiające mural, który wyglądał tak, jakbym ja go namalował”.

Magazyn SZUM (14.09.2026, redakcja): w przeglądzie wydarzeń tygodnia nazywa wystawę artystycznym śledztwem, w którym kolejne tropy zamiast odpowiedzi przynosiły nowe pytania - link .

Oba przeczytane teksty są informacyjne: depesza z otwarcia i zapowiedź. Artykuł „Gazety Krakowskiej” o wystawie i materiał TVP Kraków o nowych wystawach Mangghi czekają jeszcze na przeczytanie; w źródłach przeczytanych dotąd recenzji nie ma.

Zobacz też

Bilety, godziny otwarcia i aktualne informacje znajdziesz na stronie Muzeum Manggha .

Profil muzeum: Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha .

Kuratorka / Kurator

Agnieszka Jankowska-Marzec

Bilety i dostępność

Ceny biletów i godziny otwarcia sprawdzisz w profilu muzeum Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha.