Piękno zaklęte w bursztynie. Bursztynowe dożynki w Kozłówce
22 września 2026 - 30 listopada 2026
Po stu pięćdziesięciu latach Kozłówka wraca do bryły bursztynu wielkości bochenka chleba, którą w 1870 roku wyorano w tutejszych dobrach - i zestawia tę historię ze współczesnym malarstwem, filmem animowanym, grafiką i okazami lubelskiego sukcynitu.
Muzeum Zamoyskich w Kozłówce o wystawie:
Historia, sztuka i pamięć o regionie spotkają się w Kozłówce. Od 22 września w Oficynie Północnej będzie można oglądać wystawę „Piękno zaklęte w bursztynie. Bursztynowe dożynki w Kozłówce”, poświęconą lubelskiemu bursztynowi i jego obecności w historii, krajobrazie oraz współczesnej sztuce.
(…)
Zapraszamy do Kozłówki na spotkanie z bursztynem - materią, która przez miliony lat przechowała ślady dawnego świata, a dziś inspiruje do tworzenia nowych opowieści.
Czego się spodziewać
Wystawa zajmuje Oficynę Północną - budynek po drugiej stronie dziedzińca niż pałac, ten sam, w którym działa multimedialna ekspozycja „Kozłówka na osi czasu” i Lapidarium. Czynna będzie od 22 września do 30 listopada 2026 roku, a wernisaż zaplanowano na 22 września o 13:00. Punktem wyjścia jest zdarzenie z 1870 roku: podczas orki w dobrach kozłowieckich znaleziono bryłę bursztynu wielkości bochenka chleba, a wzmiankę o znalezisku odnotowano w wydanej w 1873 roku „Encyklopedii Rolnictwa i wiadomości związek z niem mających”. Sama bryła się nie zachowała - i to właśnie brak eksponatu, a nie eksponat, zorganizował całą ekspozycję.
Cztery rzeczy, po które tu warto przyjść:
- Bryła bursztynu z okolic Niedźwiady - współcześnie wydobyty okaz, którego forma przywołuje zaginiony kozłowiecki „bursztynowy bochenek”.
- Malarstwo Krystyny Rudzkiej-Przychody - centralna część ekspozycji, obok prac pokazywanych wcześniej także obrazy premierowe, przygotowane z myślą o tej wystawie.
- Ikona świętej Barbary Mikołaja Soboliwskiego - dedykowana tworzącemu się Lubelskiemu Zagłębiu Bursztynowemu, czyli patronka górników wpisana w przemysł, którego jeszcze nie ma.
- Film animowany Joanny Polak i grafika cyfrowa Agnieszki Sulimierskiej - dwa medium, dzięki którym wystawa nie jest wyłącznie pokazem obrazów i kamieni.
Koncepcję wystawy przygotowali geolog dr Lucjan Gazda i Krystyna Rudzka-Przychoda. Muzeum nie podaje liczby eksponatów ani liczby sal, więc skala jest niewiadomą - ale to jedna oficyna, nie skrzydło pałacu, i 30-45 minut powinno wystarczyć.
Kontekst
Bursztyn kojarzy się z Bałtykiem, tymczasem udokumentowane polskie zasoby leżą przede wszystkim na Lubelszczyźnie: według RMF24 to około 98 procent krajowych złóż, skupionych na północ od Lublina, w rejonie Lubartowa i Niedźwiady. Sukcynit jest tam starszy niż jakakolwiek ludzka historia regionu i wciąż trudny do wydobycia, bo najbogatsze warstwy przykrywa twarda skała. Dlatego „Lubelskie Zagłębie Bursztynowe”, do którego odsyła jeden z eksponatów, jest na razie zamiarem i marką, a nie działającym przemysłem.
Krystyna Rudzka-Przychoda i dr Lucjan Gazda pokazują ten materiał wspólnie od dziesięcioleci - malarka i geolog, para, która prowadzi cykl wystaw o tematyce geologicznej i przewędrowała z nim przez instytucje Lubelszczyzny, od Zamościa po Lublin. W Kozłówce ich wątek spotyka się z historią miejsca: dobra kozłowieckie należały wtedy do Zamoyskich, a rolnicze znalezisko trafiło do encyklopedii rolniczej, nie do gabinetu osobliwości. Tytułowe „dożynki” są więc mniej żartem, niż się wydaje.
Bilet i czas
Uwaga na cennik, bo to najbardziej mylący punkt tej wizyty. Muzeum wycenia osobno każdą ekspozycję, a pozycja „wystawa czasowa” w cenniku dotyczy wyraźnie Teatralni (12 zł normalny, 8 zł ulgowy, 10 zł dla seniorów 60+). Dla Oficyny Północnej cennik wymienia tylko wystawę multimedialną „Kozłówka na osi czasu” (12/8/10 zł), Pokój zagadek i bezpłatne Lapidarium - bursztynowej wystawy nie wymienia wcale. To samo dotyczy karnetów: oba obejmują „wystawę czasową (Teatralnia)”, a nie Oficynę Północną. Zanim zapłacisz, zapytaj w kasie wprost, którym biletem wejdziesz na bursztyn.
Wtorkowa bezpłatność nie załatwia sprawy. Muzeum pisze o niej jednoznacznie: bezpłatny jest wstęp do Pałacu, bez rezerwacji, z limitem wejść, a „pozostałe wystawy zgodnie z cennikiem”. Godziny też są rozjechane między budynkami - pałac i Teatralnia we wrześniu i październiku 2026 czynne są od wtorku do piątku 10:00-15:00 oraz w soboty i niedziele 10:00-16:00, a od 2 do 29 listopada codziennie 10:00-15:00; ekspozycje w Oficynie Północnej mają w terminarzu własny wiersz: od 1 września do 20 grudnia 2026 wtorek-środa 11:00-19:00, czwartek-niedziela 7:30-15:30. Wystawy bursztynowej terminarz jeszcze nie wymienia z nazwy, więc jeśli jedziesz specjalnie po nią, potwierdź godziny telefonicznie. W poniedziałki oraz 1 i 11 listopada muzeum jest nieczynne, a parking kosztuje 15 zł od samochodu.
Dla kogo: dla kogoś, kto ma słabość do minerałów, geologii albo lokalnych historii z drugiego planu - a przy okazji dostaje pretekst, żeby wejść do części Kozłówki, którą zwiedzający pałac zwykle mijają. Dla kogo niekoniecznie: jeśli jedziesz do Kozłówki pierwszy raz i masz trzy godziny, zacznij od pałacu i Galerii Sztuki Socrealizmu - bursztyn jest dodatkiem, nie powodem wyjazdu.
Wydarzenia towarzyszące
- 22.09.2026, 13:00 - wernisaż wystawy, Oficyna Północna, Zespół Pałacowo-Parkowy w Kozłówce
Zobacz też
- Tam, gdzie linia staje się opowieścią… Witold Chomicz 1910-1984 - druga czynna wystawa czasowa w Kozłówce, do 29 listopada 2026, więc jednym wyjazdem obejrzysz obie.
- Święta Barbaro, módl się za nami - w Wieliczce ta sama patronka górników rozpisana na ponad 120 obiektów z portugalskiej kolekcji, 135 metrów pod ziemią.
- Muzeum Zamoyskich w Kozłówce - profil muzeum z godzinami, cennikiem i opisem stałej Galerii Sztuki Socrealizmu, czyli drugiego bieguna tego zespołu.
Profil muzeum: Muzeum Zamoyskich w Kozłówce .
Bilety i dostępność
Ceny biletów i godziny otwarcia sprawdzisz w profilu muzeum Muzeum Zamoyskich w Kozłówce.