Muzeum Historyczno-Etnograficzne w Andrychowie
Museum of History and Ethnography in Andrychów
Lokalizacja
Czego się spodziewać

Przy ul. Podgórskiej stoją dom i czterdziestometrowa stodoła jednej rodziny - i to jest całe muzeum w Andrychowie. Nie ma kasy, kołowrotka ani podpisów pod gablotami. Jest gospodarstwo, które ktoś postanowił zatrzymać w całości, zamiast rozprzedać po kawałku, i właścicielka otwierająca bramę o umówionej godzinie.
Dom pamięta lata trzydzieste i pokazuje wnętrza z tamtej epoki: kuchnię, salon, jadalnię i - najciekawsze - biuro tartaku z kompletem własnych papierów. Zachowała się fiskalna dokumentacja i prywatna księga pożyczek z międzywojnia, czyli spis tego, kto komu w Andrychowie był winien pieniądze. Takich rzeczy nie ogląda się w muzeach okręgowych, bo tam trafiają zbiory już przesiane. W stodole, podobno najdłuższej w mieście, stoją młynek do zboża, brony, cepy, żarna, maselnice, wagi, uprzęże, jarzma dla wołów, koła wozów i skrzynie podróżne. Całość stoi na dziesięciohektarowej posesji, na której zostały jeszcze ogród i resztki dawnego tartaku i młyna.
Osobna sala w stodole należy do żydowskiego Andrychowa: ponad trzysta obiektów religijnych i codziennych - świeczniki, zwoje Tory, tałesy, tefilin, tomy talmudyczne, ubrania, sprzęty domowe - a przy nich fotografie, dokumenty i pamiątki związane z likwidacją getta w 1943 roku. To najmocniejsza część zbioru i jedyny w mieście zorganizowany ślad po społeczności, która przed wojną stanowiła znaczną część Andrychowa.
Najlepsze dla kogoś z konkretnym zainteresowaniem: etnografia Podbeskidzia, historia polskich Żydów, mikrohistoria rodzinna i przemysłowa. Jeśli szukasz pomysłu na wolne popołudnie, do którego wystarczy przyjechać i wejść, wybierz muzeum z regularnymi godzinami - tu bez wcześniejszego umówienia nie zobaczysz nic. Dla dzieci sprawdzi się raczej stodoła niż izby mieszkalne; oglądanie maszyn rolniczych trzyma uwagę krócej niż opowieść o księdze pożyczek.



Wskazówki
- Umów się mailowo, inaczej nie wejdziesz. Muzeum podaje jedno zdanie o dostępności - jak pisze muzeum: „Muzeum czynne w okresie letnim po wcześniejszym uzgodnieniu”. Napisz na ziemianstwo@poczta.onet.pl , podaj datę, godzinę i liczbę osób, i poczekaj na potwierdzenie przed wyjazdem.
- Zarezerwuj 60-90 minut. Około 1000 m2 ekspozycji w dwóch budynkach, plus ogród. Zwiedzanie prowadzi gospodarz, więc wizyta kończy się wtedy, kiedy kończy się rozmowa - z zapasem czasu wyjdzie dłużej.
- Wstęp bez opłat, ale potwierdź to sam. Radio Andrychów podało we wrześniu 2020 roku, że muzeum nie pobiera opłat. Sama placówka nie publikuje żadnego cennika - zapytaj o to w mailu, w którym umawiasz termin.
- Nie przegap biura tartaku i sali żydowskiej. Te dwa miejsca odróżniają Andrychów od dowolnego skansenu z narzędziami rolniczymi. Reszta ekspozycji rolniczej jest solidna, ale nie unikatowa.
- Zapytaj też poza sezonem. Deklarowany jest tylko okres letni, jednak wizyty odbywają się po indywidualnym uzgodnieniu - termin poza sezonem nie jest z góry wykluczony, tylko wymaga zgody gospodarza.
- Nie licz na zaplecze. To prywatne gospodarstwo, a nie instytucja z obsługą: nie ma sklepu, kawiarni, szatni ani audioprzewodnika, a ekspozycja nie jest opisana etykietami. Całą wiedzę dostaniesz w rozmowie, po polsku.
- Muzeum nie publikuje informacji o dostępności dla osób z niepełnosprawnościami ani o parkingu - zapytaj o jedno i drugie w mailu, zanim przyjedziesz. Stodoła i podwórze to teren gospodarski, nie galeria.
Jak dojechać
Samochodem: Andrychów leży około 50 km na południowy zachód od Krakowa, w Beskidzie Małym; z Kęt jest tu około 8 km, z Wadowic kilkanaście, z Oświęcimia około 20 km. To najwygodniejszy sposób dojazdu, zwłaszcza że wizytę i tak umawiasz na konkretną godzinę.
Pociągiem: stacja Andrychów przy ul. Krakowskiej leży na linii nr 117 Kalwaria Zebrzydowska Lanckorona - Bielsko-Biała Główna, czyli na trasie z Krakowa w stronę Bielska. Od dworca do muzeum jest niespełna 2 km, około 25 minut pieszo. Stacja nie ma kasy biletowej, więc bilet kup wcześniej albo przez aplikację.
Pieszo: z centrum Andrychowa spacer zajmuje mniej więcej tyle samo co z dworca, około 25 minut, bo oba punkty leżą po północnej stronie miasta.
W okolicy
Jeśli chcesz zobaczyć, jak ten sam region opowiada o sobie z budżetem samorządowym i stałymi godzinami, pojedź do Muzeum im. Aleksandra Kłosińskiego w Kętach - osiem kilometrów dalej, bilet 8 zł, wejście bez umawiania. Wątek żydowski z Andrychowa ma naturalną kontynuację w Oświęcimiu: najpierw miejska historia w Muzeum Zamek w Oświęcimiu , a potem Miejsce Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau , na które trzeba zarezerwować osobny dzień i wcześniej wykupić wejście.
Historia
Muzeum jest dziełem jednego człowieka. Edward Wincenty Szlagor, andrychowianin i prawnik, przez dziesięciolecia zbierał przedmioty, dokumenty i relacje, a rodzinne zabudowania - dom i stodołę - zamiast przebudować, konserwował. Swoją zasadę streścił w zdaniu, które muzeum podaje dziś jako misję: „Ratujmy co się da!”. Placówka działa od początku lat dwutysięcznych na podstawie koncesji Ministra Kultury i Sztuki; źródła podają rok 2001 albo 2002, a samo muzeum nie prostuje tej rozbieżności.
Po śmierci Edwarda Wincentego Szlagora muzeum prowadzi jego córka, Iwona Dyla.
Muzea w pobliżu
HistoriaMiejsce Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau
ul. Więźniów Oświęcimia 20, 32-600 Oświęcim
Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu: bezpłatne imienne karty wejścia, rezerwacja online, zwiedzanie z edukatorem lub samodzielnie, dojazd …
NaukaKopalnia Soli "Wieliczka"
ul. Daniłowicza 10, 32-020 Wieliczka
Kopalnia Soli Wieliczka pod Krakowem - godziny zwiedzania, ceny biletów, Trasa Turystyczna czy Górnicza, dojazd pociągiem z Krakowa.